hjk69
'Takim jestem, takim być chcę... Was niech diabli wezmą!'
Notki
2012.03.09 15:24
(...) Nie potrafi mówić, choć wiele powinno było być właśnie wypowiedziane. Oddaję mu jednak słuszność, że nie jest łatwo mówić, o wszystkim. Zaobserwowałam wiele zachowań potwierdzających te słowa, choć jak to u ludzi jest wiele skrajności i w tej materii. Niektórzy uwielbiają mówić, w szczególności o sobie, gdzie "ja" zaczyna każde zdanie, a wypowiedź często daje obraz człowieka samo uwielbiającego się i delektującego się każdym przeżyciem, tym pozytywnym, gdzie opowiadający jawi się bohaterem, jak i tym negatywnym, smutnym, gdzie rozmówca jest ofiarą skrzywdzoną przez los, jednak z posmakiem martyrologicznym. Nawet w prozaicznych rozmowach potrafi taki koloryzować i stawiać banał do rangi niesamowitości, gdzie on znów jest postacią pierwszoplanową kasowego filmu okraszonego Oskarami.
To rzeczywiście skrajność. Ale czy nie pospolita?...
Inny nieskładnie sygnalizuje o tym, że chce powiedzieć, bądź nie mówi nic. Gorzej, gdy nie znajduje innej formy komunikowania się z ludźmi.
On pisze. Pisząc, wypowiada się. Szkoda, że zrozumiałe tylko dla adresata, a i ten się czasem gubi w labiryncie prawdy i fikcji pisarskiej. (...)

Pozdro dla osoby, która przeprowadziła tak wnikliwą analizę psychologiczną :)
 
2012.03.07 17:26
Notka była - ale znikła (złośliwość rzeczy martwych i komputerów :)).
Więc jeszcze raz, tylko inaczej...

Czasem wracam do tamtych dni, kiedy człowiek chyba tak naprawdę był wolny. Spakowany plecak, namiot, garść monet w kieszeni, dobre buty i kurs do innego świata. Urzekające krajobrazy Francji, słoneczna pogoda we Włoszech i genialne holenderskie piwo. Zawsze do tego wracam... Zawsze gdy świeci słońce, gdy widzę panoramę gór za oknem i gdy otwieram Heinekena. To była esencja wolności...
Jak to jest, że jestem w pełni świadomy z faktu upływającego czasu i tego że życie ucieka między palcami, a nic z tym nie robię? Tęsknię, choć mimo wszystko trwam. A przecież mógłbym znów ruszyć przed siebie. Mógłbym odwiedzić ludzi, którzy nigdy by się tego nie spodziewali i zniknąć gdzieś w świecie, by żyć tak jak się chce i robić te rzeczy, których się pragnie... Ale pewnie skończy się na tym, że znów pójdę do pracy, znów minie kolejny dzień, tydzień, rok... A wszystko czego bym pragnął pozostanie marzeniem na tym blogu i wewnątrz mnie. Gdy już umrę, nie będzie czasu na żałowanie. Gdzie się podziała odwaga i siła do bycia szczęśliwym?
 
2012.03.06 17:32
Powiem Wam, że teraz jak tak sobie myślę, to czasy świetności tego bloga były też ciekawymi momentami w moim życiu. A dziś, gdy tak naprawdę narodziłem się tu na nowo (tu i na gg (pozdro dla ludzi - Ty wiesz, że to do Ciebie - którzy cieszą się, że jeszcze jestem)), zdałem sobie sprawę, że chyba tęskniłem za tym wszystkim...
Wiecie co? Życie w sieci uzależnia... :)
Blog się zmienia, ewoluuje, żyje własnym życiem... Każda notka tworzy się sama, a ja jestem tylko wykorzystywany do mechanicznego przepisania tego co rodzi się i chwilę później ucieka w internetową czeluść.
Może to wszystko dzięki temu, że znów wiosna pojawiła się za oknem. Może stąd ten dreszczyk adrenaliny i jak co roku uczucie chęci zmian...
A może... powinienem... być... gdzieś indziej... Daleko...
Do następnego razu, ludzie...
 
2012.03.05 18:42
To pierwsza notka pisana z telefonu, a nie z komputera. Historyczny moment :). Teraz będę mógł być bliżej Was :).
2012.02.27 23:22
Dzisiaj do południa miałem wielką ochotę napisać nową notkę na tego bloga. Miałem nawet ułożony cały początek, ale... przeszło mi :)

PS. rubin muzyczka której słucham na codzień - czy to w domu czy w samochodzie -  raczej myślę, że nie nadaje się dla Twoich słodkich uszków / uszek* (*niepotrzebne skreślić :)

<< Maj 2012
PonWtŚrCzwPiąSobNie
123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031



Wasza rzeczywistość to złudzenie, a ludzie są jak zaraza, którą trzeba zniszczyć...   

Najpierw mnie ignorowali. Później śmiali się ze mnie. Teraz ze mną walczą. A na końcu wygram!

Głowy ich ściąłem i wokół miast ich, niczym ziarna zboża, ułożyłem w kopce.



hjk69uk@yahoo.co.uk




Don't want to be a victim between love and hate...



Gdzie leży kres podłości Twej?



Jak osaczony, samotny wilk...



Wojownik, a zwłaszcza dowódca powinien spisywać dzienniki. Po śmierci będzie to jedyny dowód przeciw pomówieniom.


nr. gg: 6060544

Archiwum
Rok 2012
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Księga gości
 
Statystyki
Liczba osób które odwiedziły mojego bloga:
 
2740
Liczba osób które skomentowały mojego bloga:
 
133
Liczba osób które wpisały sie do Ksiegi Gosci:
 
6
Zobacz serwisy INTERIA.PL